Dziecięcy klub „Rukawczyka” – razem uczymy się kochać to, co swoje!

Ukraińcy w Polsce to największa grupa migrantów, z których duża część mieszka w Warszawie. Wielu z nich przyjeżdża do Polski na stały pobyt, tworzą rodziny, wychowują dzieci, które oddają do polskich przedszkoli, a następnie do szkół.

Dzieci szybko integrują się w polskim społeczeństwie, ponieważ polski język, mentalność i kultura są bardzo podobne do ukraińskich. Jednak, szybkie rozpłynięcie się w innym środowisku powoduje, że dzieci automatycznie przestają używać ukraińskiego języka i oddalają się od ukraińskiego ducha. Właśnie dlatego ważną sprawą jest tworzenie miejsc, w których dzieci mogłyby od małego, poprzez wspólna zabawę i naukę, poznawać to, co swoje i ojczyste.

Stworzyć takie miejsce w Warszawie postanowili wspólnie członkowie Fundacji „Nasz Wybir” wspólnie z Janą Sirą – pedagogiem z wieloletnim doświadczeniem, niegdyś mieszkanką Kamieńca Podolskiego, która po ukończeniu nauki została w Polsce. Główny cel przyświecający działalności dziecięcego Klubu „Rukawyczka” to kultywowanie przez dzieci i rodziców ukraińskiego języka i kultury.

– Wiele osób zadaje sobie pytanie: po co memu dziecku język ukraiński, skoro mieszkam w Polsce? – mówi Jana Sira. – Staram się przekonać takie osoby, że bez wątpienia warto uczyć dzieci języka ojczystego. Wiem, że z psychologicznego punktu widzenia rodzice powinni rozmawiać z dziećmi w swym ojczystym języku, ponieważ łatwiej przekazywać im emocje. Dzieci szybko uczą języków, z łatwością oswajają wymowę i intonację. Ucząc dziecko języka ojczystego, przekazujecie mu jednocześnie, że nie wstydzicie się swego pochodzenia i u dziecka rodzi się poczucie pewności siebie. Badania neuropsychologiczne dowodzą, że nauka języków ma duży wpływ na funkcjonowanie mózgu, a to wspiera rozwój intelektualnych zdolności. Dzieci najchętniej się uczą, gdy są aktywne i kiedy jest to ciekawe. Nie uczymy się ukraińskiego siedząc w ławkach. Śpiewamy, tańczymy, „pokazujemy” wierszyki, urządzamy teatrzyk, zajmujemy się rzemiosłem, eksperymentujemy, bawimy się grami planszowymi i robimy coś z niczego… A to wszystko – po ukraińsku, – opowiada Jana Sira.

I tak oto, dziecięcy klub otrzymał nazwę „Rękawiczka” i rozpoczął działalność. Siedzibą klubu stał się Ukraiński Dom (Warszawa, ul. Zamenhoffa 1), którego otwarcie praktycznie zbiegło się w czasie z rozpoczęciem działalności klubu. „Rukawyczka” wystartowała 2 listopada od Dnia Otwartych Drzwi. Program zajęć jest ustalany z miesięcznym wyprzedzeniem, a dla wygody małych uczestników i ich rodziców zajęcia podzielone są na grupy wiekowe. W każdą sobotę odbywają się zajęcia dzieci w wieku od 2 do 5 lat, a w niedzielę – od 6 do 12.

Program zajęć jest bogaty i różnorodny. Już w listopadzie i na początku grudnia dzieci miały ciekawe i rozwijające zajęcia. Były to integracyjne i edukacyjne zabawy, dzieci czytały wspólnie ukraińskie bajki, śpiewały ukraińskie piosenki i uczyły się ukraińskich tańców, robiły z ciasta postaci chłopca i dziewczynki w ludowych strojach, lepiły także „warenyky”. Dzieci poznawały geografię Ukrainy, przeprowadzały fizyczne doświadczenia, zajmowały się ekologicznym designem, poznawały tradycje ukraińskich świąt i uczyły się robić bożonarodzeniowe zabawki.

Ciekawe zajęcia planowane są także w przyszłości. Ponieważ „Rękawiczka” jest duża i elastyczna – może pomieścić u siebie wszystkich chętnych. Zachęcamy dzieci i rodziców, aby przyłączyli się do klubu. Cena za godzinę zajęć to 10 zł.

Program i inne szczegóły można znaleźć na Facebook’u, w grupie „Rukawyczka”: www.facebook.com/rukawyczka .

Zapisać się na zajęcia można pisząc na adres: ukr.klubik@gmail.com lub dzwoniąc bądź pisząc sms na numer : +48 727 887 031.

Daryna POPIL

Na zdjęciu: kierownik Klubu „Rukawyczka” Jana Sira. Foto: Ludmyła Gonczaruk